Cechy dobrego korektora – lista osobista

9 CECH DOBREGO KOREKTORA – LISTA OSOBISTA

Może zastanawiasz się, czy korekta to zawód dla Ciebie. A może chcesz się dowiedzieć, czy masz predyspozycje do pracy z tekstem. Jakie cechy pomagają korektorowi w pracy i co oprócz nich jest ważne? O tym przeczytasz w poniższym wpisie (stanowiącym niewątpliwie subiektywne spojrzenie na podjęty temat).

1. ROZMIŁOWANIE W BŁĘDACH

…szczególnie w ich poprawianiu. Bo wyobraź sobie, jakie życie wiódłby mechanik samochodowy, który irytowałoby się, że ktoś przyprowadza do niego zepsuty samochód. Albo dentysta. Co by było, gdyby denerwował się za każdym razem, kiedy przychodzi do niego pacjent z zepsutym zębem. Mechanik powinien w pewnym sensie lubić zepsute silniki, dentysta zepsute zęby, a korektor – błędy językowe. Gdyby błędy mnie irytowały, toby oznaczało, że moje życie jest pasmem nigdy niekończącej się irytacji. A ja lubię błędy: lubię dowiadywać się o nowych, lubię je poprawiać. Lubię wstawić brakujący przecinek lub usunąć ten zbędny, lubię „w każdym bądź razie” zamienić na „w każdym razie”. Dla mnie – satysfakcja gwarantowana!

2. WIEDZA

Bez niej ani rusz! Niestety wielokrotnie widziałam ogłoszenia typu: „Na codzień nie zajmuje się korektą, ale lubię czytać poprwiałam kilka tekstów dla znajomych, i pomyślałam że mogłabym zacząć na tym zarabiać. Jak znaleźć pierwsze zlecenia”. I wtedy włos mi się na głowie jeży… (Znalazłeś te wszystkie błędy w ogłoszeniu?!) To tak, jakbym stwierdziła, że skoro lubię robić zdjęcia, to zacznę oferować swoje usługi jako fotograf. Nie mając zielonego pojęcia o kadrowaniu, oświetleniu i obróbce zdjęć. W takich przypadkach współczuję klientowi, który zdecyduje się na współpracę z takim „korektorem”, a kwestię etyki i samokrytyki takiego „korektora” zostawię już bez komentarza.

Czy to oznacza, że korektor musi mieć wykształcenie polonistyczne? Niekoniecznie… chociaż ono na pewno w niczym mu nie przeszkodzi. Trzeba mieć wiedzę, którą można zdobyć bez studiów – ucząc się samodzielnie lub biorąc udział w kursach korekty tekstu. Aktualnie mamy do wyboru kilka, a niektóre z nich dostępne online.

3. DOŚWIADCZENIE

Praktyka służy zarówno korektorowi, jak i klientowi. Dzięki doświadczeniu korektor pracuje sprawniej, bo mniej kwestii musi sprawdzić (już wcześniej miał z nimi do czynienia), łatwiej mu współpracować z klientem, czuje się pewniej w swojej roli. Jakie korzyści ma klient? Prawdopodobnie tekst będzie dokładniej i szybciej sprawdzony, korektor udzieli mu więcej cennych wskazówek. Nie tylko poprawi błędy językowe, ale też wskaże słabsze miejsca, których poprawienie znacząco wpłynie na jakość tekstu. Autorowi może sugerować uzupełnienie pewnych informacji albo zasygnalizuje, że któreś fragmenty mogą wzbudzić kontrowersje. Korektor to taki pośrednik między autorem a czytelnikiem.

4. DOKŁADNOŚĆ i DOCIEKLIWOŚĆ

Korektor czyta tekst literka po literce. Sprawdza, czy nie wkradła się żadna literówka – m.in. taka, która nie została podkreślona przez Word. Przykład? „Mama dziś piękną pogodę”. „Mama” występuje w słowniku, więc Word go nie podkreśla, a chodzi przecież o „mamy”. Takie niuanse korektor musi znaleźć i poprawić. Czasem korektor dochodzi do miejsca, w którym nie wie, czy autor zapisał coś poprawnie, czy może niekoniecznie. Nie może wtedy machnąć ręką i pomyśleć, że jak zostawi jeden błąd, to przecież nic się nie stanie i może nikt się nie zorientuje… Korektor musi być wnikliwy i dociekliwy, żeby sprawdzić każde miejsce budzące jego wątpliwości. Dokładność przede wszystkim!

5. CHĘĆ CIĄGŁEGO ROZWOJU

Korektor powinien mieć świadomość, że uczył się będzie przez całe życie. Ciągle będzie spotykał w tekście przypadki, z którymi jeszcze nie miał do czynienia, bo możliwości językowe są nieograniczone. Wiedza o języku jest rozległa, a każdy tekst inny. Język się zmienia, zasady językowe się zmieniają. Korektor musi za nimi podążać i… nadążać. Książek i źródeł związanych z poprawnością językową jest mnóstwo. Nieocenione są też grupy na Facebooku zrzeszające doświadczonych korektorów. Bo teoria to jedno, a praktyka drugie. Często spotykamy sytuacje nietypowe, budzące wątpliwości – takie, na które nie ma prostej odpowiedzi. Nic wtedy nie zastąpi wiedzy i doświadczenia innych korektorów. Warto się od nich uczyć! 🙂

6. PASJA

Nie da się ukryć, że najlepiej, jeżeli twoja praca jest twoją pasją. Chyba każdy chciałby robić w życiu to, co kocha. To pasja sprawia, że mimo trudności, przeciwności i zmęczenia, wstajesz rano i zaczynasz pracę. Owszem, nie zawsze jest kolorowo. Jako korektor czasem natrafiasz na przeszkody, z którymi ciężko sobie poradzić, np. program odmawia współpracy i tekst się „rozjeżdża” albo tekst napisany jest wyjątkowo skomplikowanym językiem (który początkowo wcale nie wydawał się taki trudny). Jednak to pasja sprawia, że nie rzucasz swojego zawodu. Pracujesz, czekając na bardziej sprzyjające czasy. Wiesz, że trudności wkrótce miną i niedługo znowu z radością siądziesz do komputera.

7. PERFEKCJONIZM, ale z umiarem…

Wydaje mi się, że perfekcjonizm to jedna z naczelnych cech korektora. Korektor powinien dążyć do tego, żeby poprawiany przez niego tekst był jak najlepszy: pozbawiony błędów, potknięć i niekonsekwencji. Czemu jednak „perfekcjonizm, ale z umiarem”? Dlatego, żeby nie przedobrzyć. Każdy autor ma swój styl, często jest emocjonalnie związany ze swoim tekstem. Głęboko przeżywa każdą, nawet najmniejszą ingerencję. Korektor musi ocenić, czy jego chęć „naprawienia” tekstu nie spowoduje, że autor w ogóle swojego tekstu nie pozna, bo – nie ukrywajmy – w tekście zawsze można coś jeszcze pozmieniać. Druga kwestia „perfekcjonizmu, ale z umiarem” to czas. Jeśli korektor będzie poprawiał, poprawiał, i jeszcze raz poprawiał, to nad pierwszą stroną spędzi jeden dzień, nad drugą kolejny, a trzeciego będzie przymierał głodem, bo z taką perfekcją szlifował zdania. Korektor musi być dokładny i maksymalnie skupiony na robocie, żeby jego praca przyniosła jak najlepsze efekty w nieprzesadnie długim czasie.

8. POKORA

Pokora względem tekstu i ograniczone zaufanie do swojej nieomylności. Pewnie każdemu korektorowi zdarzyło się zostawić jakąś literówkę albo podwójną spację. Znalezienie takiego błędu przez autora czy kogokolwiek innego jest jak najgorszy policzek. Nie ma co ukrywać… Korektorzy to często perfekcjoniści, którzy chcą oddać tekst idealny. Więc udowodnienie, że poprawiony przez nich tekst wcale idealny nie jest, to najgorsze, co może ich spotkać. Fryzjer też czasem zostawi zbyt długi włos, a kucharz przesoli potrawę. Jesteśmy ludźmi, nie maszynami, więc każdemu może się zdarzyć potknięcie. Inna sprawa jest taka, że czasami autorzy widzą błędy tam, gdzie ich nie ma. Język polski jest pełny wyjątków i zależności, a opieranie się na wiedzy ze szkoły, że „przed «że» zawsze stawiamy przecinek, a przed «i» to nigdy”, często prowadzi donikąd. Korektor powinien umieć wytłumaczyć autorowi, dlaczego znaleziony przez niego „błąd” nie jest błędem (jeżeli rzeczywiście nie jest).

9. DOBRA ORGANIZACJA PRACY

Nie ma innej możliwości: korektor pracuje przy komputerze (ewentualnie przy innym nośniku elektronicznym), często w swoim domu, co oznacza stały dostęp do różnego rodzaju internetowych rozpraszaczy: do Facebooka czy Instagrama. Jeżeli pracuje w domu, to musi też odpędzić myśli o konieczności natychmiastowego nastawienia prania, zrobienia obiadu, wyniesienia śmieci czy starcia kurzy. No chyba że ktoś tak zaplanował i ma na to czas. W innym wypadku praca ciągnie się w nieskończoność – przerywana innymi czynnościami, które trzeba zawsze niezwłocznie zrobić. Trzeba umieć skoncentrować się na pracy i zapomnieć o pojawiających się pokusach, bo tekst sam się nie poprawi.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *